Komunikacja w kontekście uważności

Komunikacja w kontekście

O komunikacji napisano już wiele. Jednak wiele to nie wszystko i ten temat jak bumerang powraca na łamach prasy, w telewizji, czy w codziennych rozmowach.

Samo pojęcie komunikacji ma swoje początki w czasach rzymskich i wywodzi się od  czasownika „communico”, „communicare” czyli uczynić wspólnym, połączyć; przekazać wiadomości, naradzać się oraz rzeczownika „communio” czyli wspólność. Wydawać by się mogło, że wynikająca z takiego przedstawienia tematu definicja jest dość prosta do określania.

Mianowicie w komunikacji przede wszystkim chodzi o to, żeby się dogadać poprzez przekazywanie wiadomości systemem, który dla nas wszystkich jest wspólny i który, nas łączy. Dzięki takiemu podejściu łatwo i szybko możemy wymieniać informację, przekazywać dane i posuwać się naprzód. Z jakiegoś powodu jednak nie jest to takie proste bo czasem zdanie czy wypowiedź potrafi naprawdę zamieszać wywołując nieporozumienia.

Więc chyba coś nam umyka w tej prostej definicji. Może coś czego nie można wyrazić wprost słowami. A może definicja jest dobra. Tylko warto na nią spojrzeć nieco inaczej. Być może warto pochylić się powtórnie nad pierwotnym znaczeniem łacińskiego słowa – uczynić wspólnym. A co jeżeli to wspólne to nie tylko spójny system dźwięków, spojrzeń i gestów zrozumiały dla ogółu. A co jeżeli wspólne oznacza także relację zainteresowanych osób, ich osobiste doświadczenia albo uczucia. Wspólne dla danej osoby mogą być także przeżycia
w których pewne słowa czy zdania nabierają innego znaczenia bo używane były w sytuacjach do których jako rozmówcy nie zawsze mamy dostęp. To co wspólne i spójne dla jednego człowieka nie zawsze będzie tym samy dla drugiego. Rzadko zdarza się, że znamy pełen kontekst, który towarzyszy naszemu rozmówcy. Powstaje więc pytanie jak uczynić ten kontekst wspólnym skoro nie wszystko można wypowiedzieć słowami, albo brak nam zwyczajnie czasu na długie wyjaśnienia.  W jaki sposób uczynić to spotkanie rzeczywiście wspólnym, tak aby obie strony miały poczucie, że nie tylko wypełniły czas ale też, a może przede wszystkim, stworzyły chwile wartą wspomnienia?

Pomocna wtedy jest uważność czyli otwarta, akceptująca koncentracja na naszym rozmówcy.

Kiedy słowo uważność pojawia się w rozmowie często proszę o definicję moich rozmówców i dzięki temu odkryłam jak jedno słowo może mieć wiele znaczeń. Dla niektórych uważność to sztuka wielowymiarowego słuchania albo umiejętność obserwacji, dla innych może być to odpowiedzialność za swoje słowa lub nieosądzające bycie tu i teraz. Dla mnie najbardziej jednak niezwykłą definicją była odpowiedź, że uważność to trzymanie życia w rękach. Długo zastanawiałam się nad tymi słowami bo były dla mnie absolutnie zaskakujące. Po pewnym czasie doszłam do wniosku, ze takie ujęcie bardzo mi odpowiada. Kieruję bowiem moją uwagę na to co mam bezpośrednio w zasięgu dłoni, na to co mogę poczuć, powąchać, zobaczyć … doznać. Na to co dzieję się w danym monecie, w określonym miejscu z konkretnym człowiekiem. No właśnie skupianie uwagi … wydawać by się mogło, że to bardzo trudne ale przecież trenujemy to od dziecka.  W przedszkolu, szkole, w domu często przecież słyszeliśmy „skup się”. Warto przypomnieć sobie jak skupialiśmy się aby napisać pierwszą w życiu literę, przeczytać pierwsze słowo, znaleźć ukryty przedmiot wśród rozsypanych na podłodze rzeczy. Właśnie wtedy śledziliśmy wzrokiem wypukłości litery B, trenowaliśmy rękę sunącą po gładkim papierze stawiając prostą kreskę w literze T albo szukaliśmy ukrytych przedmiotów na obrazkach.  Ze skupianiem się na rozmówcy jest podobnie. To też można ćwiczyć. Powoli, po trochu, krok za krokiem. Na początku można dostrzec uśmiech i uśmiech ten odwzajemnić. Bo w komunikacji przecież nie zawsze chodzi o słowa.

 

Dziś stoję na stanowisku, że komunikacja to jedno z podstawowych narzędzi budowania relacji zarówno w życiu osobistym jak i zawodowym.  Jest to też instrument służący budowaniu więzi z samym sobą. Ponieważ bardzo często to właśnie uważność na drugiego człowieka stanowi pierwszy krok na drodze do usłyszenia siebie.